artykuły

Podboje tom 1 – Horda Żywych

Są tytuły, które chce się przeczytać tylko ze względu na zachęcającą okładkę. Pierwszy tom Podbojów zdecydowanie należy do tej grupy. Piękny rysunek z mocno nasyconymi kolorami wyróżnia się na tle innych komiksów i przykuwa wzrok. Sprawdziłam, czy ocenianie pozycji po okładce to zawsze zły pomysł. Zapraszam do zapoznania się z recenzją.

1Armia Hetytów niszczy państwo Urartu. Budzi to niepokój plemion scytyjskich, które postanawiają połączyć siły i zapobiec dalszym działaniom ekspansyjnym wrogo nastawionych sąsiadów. Troje władców, trzy różne kulturowo ludy mają walczyć ramię w ramię jako Horda Żywych. Do ich obozowiska przybywa wysłanniczka z Babilonii, kronikarka mająca opisać zwyczaje, wierzenia i oczywiście walki, do których niewątpliwie dojdzie. Większość historii opowiadana jest z perspektywy tej bohaterki, poznajemy niesamowite plemienne kultury wraz z nią.

Akcja Podbojów dzieje się w świecie przypominającym starożytny Bliski Wschód. Specyficzny klimat uzyskany przez osadzenie fabuły w tak dalekiej przeszłości, podsycany jest mistycyzmem i magicznymi obrzędami. Każde z plemion ma swoje wierzenia i sposoby na odgadnięcie przyszłości. Krew niewolników i niewolnic przelewa się podczas rytuałów mających zapewnić powodzenie na wojnie, czy wprowadzić wieszcza w stan, pozwalający skontaktować się z duchami. Chociaż oglądamy jedynie przygotowania do starcia z Hetytami, a nie regularną walkę, to nie zabraknie ludzi zabijanych na wiele sposobów. Od poderżnięcia gardła, poprzez truciznę, na zjedzeniu przez niedźwiedzia kończąc. To chyba dobry moment, aby wspomnieć, że nie jest to serii adresowana do młodszego czytelnika.

Za ilustracje i kolory odpowiada François Miville-Deschenes. Rysownik, którego prace pierwszy raz możemy podziwiać w polskim wydaniu komiksu (co jest spowodowane, także tym, że poza Podbojami ilustrował on tylko jedną serię). Od strony graficznej tom prezentuje bardzo wysoki poziom. Szczegółowość oddania strojów czy biżuterii postaci, a nawet zwierząt wzbudza podziw. Częste zbliżenia na oczy czy twarz bohaterów ukazuje ich stosunek do osób i wydarzeń. Nie bez znaczenia jest także perspektywa – kiedy postać wychodzi zwycięsko z potyczki słownej, widzimy ją od dołu, przegraną stronę obserwujemy z góry. Cały tom utrzymany jest w jasnych, ciepłych kolorach: żółci i czerwieni. Perfekcyjnie pasują one do ciepłych obszarów Morza Śródziemnego.

4

Horda Żywych to pasjonująca historia łącząca starożytną kulturę z magicznymi elementami. Wrzucenie czytelnika w tak niezwykły świat razem z kronikarką był strzałem w dziesiątkę. Poznajemy zasady tam panujące i historie z przeszłości razem z młodą kobietą, lubiącą zadawać pytania. Szykowanie się do wojny połączone z tajemniczymi obrzędami oraz utarczkami pomiędzy przywódcami plemion tworzy podwaliny pod niezwykłą opowieść. Mam nadzieję, że ciąg dalszy będzie równie udany i czekam na niego z niecierpliwością.

Numer tomu: 1
Scenariusz: Sylvain Runberg
Rysunki: François Miville-Deschenes
Przekład: Maria Mosiewicz
Oprawa: miękka
Liczba stron: 60
Format: 216 x 285
Sugerowana cena detaliczna: 35,00 zł
Data ukazania się: kwiecień 2017

Recenzowała: M. Chudziak (Blue Bird)

Comments