Kopyr

#NIESPIE rozmawia: Tomasz Kopyra

Nie napiszę, że nie wybrałem się specjalnie drugiego dnia na Poznańskie Targi Piwne, bo miałem nadzieję, że spotkam tam Tomasza Kopyrę. Nie napiszę tak, ponieważ po prostu skłamałbym. Mimo mojej stuprocentowej obecności na którymkolwiek dniu targów, pojawienie się mojego imiennika przesądziło o zaszczyceniu moją obecnością tego wydarzenia właśnie w sobotę.  Tomasz Kopyra jest blogerem piwnym, posiadającym zarazem największy YouTube‚owy kanał piwny na świecie. Jego postać była mi najbardziej znana spośród wszystkich blogerów i osób związanych z piwem na PTP i gdy tylko dostrzegłem Tomka kątem oka, w ciągu sekundy stał się moim celem i korzystając z okazji nieosaczenia go przez fanów, przeprowadziłem z nim wywiad.

 

Niespie.com: Jak się podoba na tych targach?

Tomek Kopyra z blogu blog.kopyra.com: Bardzo! Jest to inny poziom profesjonalizmu. Oczywiście, ktoś może powiedzieć, że to nie jest pubowa atmosfera tylko targowa, ale myślę, że jest bardzo fajnie, organizacyjnie super.
Powiem szczerze, że spodziewałem się, że będzie więcej ludzi, ale to może tak mi się wydaje, bo to jest duża hala i oni mają gdzie się podziać.


Co warto tutaj robić?

Pić piwo!

A coś jeszcze?

Warto coś zjeść, żeby więcej wypić piwa i nie znieczulić się za szybko, nie zamazać wspomnień.

Może inaczej. Warto degustować. Akurat fajnie, że szkło jest z podziałką 100 i 300 mililitrów. Polecam korzystać z tej najmniejszej pojemności i próbować najwięcej różnych piw.

A jaka jest Twoja rola na targach?

Moja? Chyba robienie zdjęć… żartuję! Prowadzę wykład z degustacji, no i oczywiście zamierzam nagrać materiał na YouTube.

Twój ulubiony browar z tych, które się tutaj wystawiły?

Widawa! (Tomasz Kopyra współpracuje z tym browarem – dop. redakcja)

Dlaczego w ogóle się zacząłeś interesować piwem? Niektórzy interesują się winem, znaczkami. Skąd się wzięło piwo?

W sumie to wszystko zaczęło się od wina. Zobaczyłem w domu swojego kolegi balon z fermentującym się winem i zapytałem go:
– Co to jest? – Odpowiedział mi, że wino ryżowe. Zdziwiłem się. – Ryżowe? Można wino z ryżu robić?
– Ano, można.
– No, to powiedz mi jak.
– Nie, nie, ja ci nie powiem, wejdź na portal wino.org.pl i tam znajdziesz instrukcje.

Zacząłem wtedy robić wino domowe z przeterminowanego soku jabłkowego 100%, z braku owoców – była zima.

Zdarzyło się kilka sukcesów, a na forum pojawił się wątek o warzeniu piwa w domu. Ponieważ generalnie bardziej byłem piwoszem niż miłośnikiem wina, pokierowałem się na stronę browar.biz, gdzie te wątki były poruszane, a po dwóch miesiącach uwarzyłem pierwszą warkę. To było 10 lat temu, we wrześniu 2004r.

Czy od piwa przybyło trochę kilogramów, czy utrzymujesz stałą wagę?

Mi przybyło generalnie po ślubie, ale to podobno jest normalne.

Jesteś smakoszem piwnym, ale gdybyś wylądował ze znajomymi w totalnej wiosce z jednym sklepem monopolowym, w którym są typowe komercyjne piwa, to jakie byś wybrał?

Wybrałbym wino. Ale to wszystko zależy po co bym tam był. Czy byłbym na ognisku lub weselu. Ja bardzo często antycypuje, że piwa nie będzie i je po prostu przywożę ze sobą.

Przezorny zawsze ubezpieczony?

Tak jest!

Czy Polacy zauważają, że piwo lokalne, z mniejszych browarów jest lepsze niż z wielkich koncernów?

Sądząc po tym jaki zasięg ma mój blog, to z pewnością tak. Małe, ciekawsze browary sprzedają tak naprawdę to wszystko, co uwarzą. Te wielkie zaczynają mieć problemy ze sprzedażą, z każdym kwartałem okazuje się, że plan jest niewykonany, więc zachodzą zmiany.

Myślę, że to przechodzi wielotorowo. Na pewno dużą rolę odgrywają browary kraftowe, rzemieślnicze. Swoją mają też do spełnienia regionalne, które produkują piwo nie tak intensywne w smaku, jednak różniące się od tego, co oferują koncerny. Też sporą rolę odgrywają blogerzy, bo nie mamy programów telewizyjnych czy rubryk w dziennikach ogólnopolskich poświęconych piwu, więc wypełniamy tę lukę.

Jak to jest być blogerem piwnym? Masz największy kanał na świecie dotyczący piwa.

Bardzo dobrze! Oczywiście to się wiąże z większą odpowiedzialnością, nie mogę też czasem w spokoju napić się piwa, bo zaraz ktoś podchodzi i chce przybić piątkę, zrobić zdjęcie, i to jest fajne. Oczywiście, to też męczące, ale to przyjemne zmęczenie.

Istnieje bardzo wiele benefitów: jestem częstowany piwem,  więc bardzo fajnie. Polecam!

Jak odnosisz się do swojej popularności? Ludzie robią z Tobą różne przeróbki, memy. Jest to dla Ciebie pozytywne czy raczej negatywne?

Odbieram to jako element tej popularności. Staram się nie zżymać się na to, że ktoś zrobił śmieszny obrazek. Jeżeli nie jest wulgarny, obraźliwy, to spoko. Parę takich przeróbek mnie rozśmieszyło, także jest ok.

Jakiś przykład takiej przeróbki?

Najbardziej mi się podoba gif z Frankiem Dolasem i mokrym kartonem. To jest kultowe, bardzo mi się podoba.

Dziękuję za wywiad!

Dziękuję również.

Tekst i zdjęcie : Tomasz Hęciak
Rozmówca: Tomasz Kopyra http://blog.kopyra.com/      fb: Browar Kopyra
Autor gifu: Otter

 

Comments

2 Komentarzy

  1. Ile czasu trwao napisanie tego wpisu?

  2. Ile czasu trwao postawienie tego tekstu?

Napisz komentarz